Sylwester Latkowski – reżyser, dziennikarz, autor powieści, scenariuszy, programów telewizyjnych realizator teledysków i ... absolwent naszej szkoły. Ma na swoim koncie takie produkcje jak: „To my, rugbiści”, „Blokersi”, „Pub 700”, „Gwiazdor” , „Nakręceni, czyli szołbiznes po polsku”, „Klatka”, „Śledczak”. Niedawno odwiedził swoje rodzinne miasto, dlatego postanowiliśmy z nim porozmawiać.

Michał Belczyński: Jak wspomina Pan lata spędzone w naszej szkole?

Sylwester Latkowski: Mam miłe wspomnienia, choć muszę przyznać, że nie byłem prymusem. Często pakowałem się w kłopoty. Wówczas ratował mnie mój wychowawca Pan Bogdan Brzeziński, nauczyciel języka polskiego.

M.B.: Czy język polski był, zatem Pana ulubionym przedmiotem?

S.L.: Tak, uwielbiałem lekcje polskiego, ale z innymi przedmiotami też sobie radziłem. No, może z wyjątkiem konstrukcji i technologii.

M.B.: Wiem, że przez jakiś czas uczył Pan w szkole. Nie wybrał Pan jednak kariery nauczyciela, realizuje Pan filmy dokumentalne. Chciałbym wiedzieć skąd biorą się pomysły na scenariusze?

S.L.: Przynosi je samo życie. Film „Klatka” na przykład powstał w momencie, gdy problem przestępczości wśród młodzieży stał się bardzo głośny. Wiedziałem, że poruszenie tego tematu będzie strzałem w dziesiątkę.

M.B.: Do kogo adresuje Pan swoje filmy?

S.L.: Do szerokiej widowni. Nie chcę, by odbiorcami byli jedynie młodzi ludzie albo tylko ich rodzice. Sadzę, że całe społeczeństwo powinno poznać problemy, jakie dotykają współczesną młodzież.

M.B.: Dziękuję za rozmowę.